Zmiany

Siemanko! Minął już prawie miesiąc od ostatniego wpisu. Pewnie nie zdziwi was fakt że zjadł mi połowę rolla 😀 Ale takie już sobie życie wybrałem i biore je na klate 🙂 W każdym razie WSOPy nie przyniosły żadnych większych sukcesów poza tym jednym deepem w GGMasters HR i 13tym miejscu. Poleciało trochę shootów do WSOPowych eventów jak i sporo satelitek do ME, jednak bez lepszych rezultatów. W zeszły weekend również zaliczyłem deepa i day 3 w Micro ME 109$ na Partypoker, Koniec końców 28my na bodajże 8k osób. Także deepy są, cały czas gdzieś tam się ocieram o dobry wynik. Jeszcze trochę cierpliwości, dobrej pracy i przyjdzie efekt w postaci fajnego wyniku. Zaczyna mi coraz bardziej brakować gierki live, także niedługo trzeba będzie coś pomyśleć.
Siemanko! Minął już prawie miesiąc od ostatniego wpisu. Pewnie nie zdziwi was fakt że zjadł mi połowę rolla 😀 Ale takie już sobie życie wybrałem i biore je na klate 🙂 W każdym razie WSOPy nie przyniosły żadnych większych sukcesów poza tym jednym deepem w GGMasters HR i 13tym miejscu. Poleciało trochę shootów do WSOPowych eventów jak i sporo satelitek do ME, jednak bez lepszych rezultatów. W zeszły weekend również zaliczyłem deepa i day 3 w Micro ME 109$ na Partypoker, Koniec końców 28my na bodajże 8k osób. Także deepy są, cały czas gdzieś tam się ocieram o dobry wynik. Jeszcze trochę cierpliwości, dobrej pracy i przyjdzie efekt w postaci fajnego wyniku. Zaczyna mi coraz bardziej brakować gierki live, także niedługo trzeba będzie coś pomyśleć.
ChesterPoker


Trochę zmian

Nie zbierało mi się ostatnimi czasy do pisania, bo potrzebowałem zrobić parę zmian w swoim życiu i lekko zmienić kierunek. Parę głębszych rozmów sam ze sobą uświadomiło mi że moje obecne działania niekoniecznie sprzyjają realizacji obranych celów. Życie to taka śmiechowa wyprawa. Wszyscy jesteśmy skrzywieni w jakimś zakresie. Mamy własne urojenia i fanaberie. Czasami trzeba dokręcić śrubkę, czasami poluzować. Czasami dojrzewamy falami i zaczynamy rozumieć własne błędy, a czasami tkwimy całe życie w ciemnocie. W każdym razie do mnie doszła kolejna fala i o ile egzystencjalnych refleksji wam oszczędzę to podzielę się konkretami i działaniami. 
Pierwsza sprawa – odchodzę od modelu dnia gdzie robię trening i gram krótkie sesje popołudniem. Gram tylko pełne sesje na dobrej energii i max skupieniu. Jeśli chce mieć top performance w grze to musi to być priorytetem i przyzwyczajeniem. Intensywne treningi kickboxingu może i dają lekkość i rozluźnienie ale nie poprawiają koncentracji ani wysokiej energii do końca sesji. Także obecnie mój model pracy to cztery pełne sesje w ciągu tygodnia. 
Druga sprawa – zostawiam bachate. Tańcowałem sobie jakiś rok bo lubię i mam sporo frajdy, ale poznałem klimat i ludzi i stwierdzam że to nie moja bajka. Ludzie super przyjaźni i otwarci, dziewczyny śliczne, zgrabne i uśmiechnięte… ale nie dla mnie. Nie mój level artyzmu i poznając ludzi z klimatu stwierdzam że nie mam takiej wczuty i pasji. No i kolejna sprawa dla większości to jestem tam drapieżnikiem. Człowiekiem z kosmosu, którego życie to hazard i przemoc. Ale nie ma się co dziwić, w końcu zagłębie ludzi którzy wybierają komfort i bezpieczeństwo.
Trzy – Zamieniam wieczorne treningi kickboxingu na poranną indywidualną praktykę. Ostatnimi czasy treningi nie pozwalały mi na efektywną pracę ani dobrą regenerację następnego dnia także z bólem serca musiałem to zmienić. Obecnie znalazłem sobie miejsce i worek treningowy gdzie po porannej nauce ogarniam własny trening. Jak na razie daje mi to sporo satysfakcji i poczucie sukcesu dużo większe niż odbycie przez kogoś prowadzonego treningu ale zobaczymy jak długo wytrzymam bez sparingów.
Last one – zamieniam wieczorne treningi kickboxingu na Jogę. Zobaczymy jaki wpływ na moje życie będzie miała zmiana z walki na spokój. Czy odnajdę się w tym klimacie, czy znajdę bliższych mi ludzi. W każdym razie, gdybym za jakiś czas zaczął głosić prawdy objawione dajcie znać 😀
Nie zbierało mi się ostatnimi czasy do pisania, bo potrzebowałem zrobić parę zmian w swoim życiu i lekko zmienić kierunek. Parę głębszych rozmów sam ze sobą uświadomiło mi że moje obecne działania niekoniecznie sprzyjają realizacji obranych celów. Życie to taka śmiechowa wyprawa. Wszyscy jesteśmy skrzywieni w jakimś zakresie. Mamy własne urojenia i fanaberie. Czasami trzeba dokręcić śrubkę, czasami poluzować. Czasami dojrzewamy falami i zaczynamy rozumieć własne błędy, a czasami tkwimy całe życie w ciemnocie. W każdym razie do mnie doszła kolejna fala i o ile egzystencjalnych refleksji wam oszczędzę to podzielę się konkretami i działaniami. 
Pierwsza sprawa – odchodzę od modelu dnia gdzie robię trening i gram krótkie sesje popołudniem. Gram tylko pełne sesje na dobrej energii i max skupieniu. Jeśli chce mieć top performance w grze to musi to być priorytetem i przyzwyczajeniem. Intensywne treningi kickboxingu może i dają lekkość i rozluźnienie ale nie poprawiają koncentracji ani wysokiej energii do końca sesji. Także obecnie mój model pracy to cztery pełne sesje w ciągu tygodnia. 
Druga sprawa – zostawiam bachate. Tańcowałem sobie jakiś rok bo lubię i mam sporo frajdy, ale poznałem klimat i ludzi i stwierdzam że to nie moja bajka. Ludzie super przyjaźni i otwarci, dziewczyny śliczne, zgrabne i uśmiechnięte… ale nie dla mnie. Nie mój level artyzmu i poznając ludzi z klimatu stwierdzam że nie mam takiej wczuty i pasji. No i kolejna sprawa dla większości to jestem tam drapieżnikiem. Człowiekiem z kosmosu, którego życie to hazard i przemoc. Ale nie ma się co dziwić, w końcu zagłębie ludzi którzy wybierają komfort i bezpieczeństwo.
Trzy – Zamieniam wieczorne treningi kickboxingu na poranną indywidualną praktykę. Ostatnimi czasy treningi nie pozwalały mi na efektywną pracę ani dobrą regenerację następnego dnia także z bólem serca musiałem to zmienić. Obecnie znalazłem sobie miejsce i worek treningowy gdzie po porannej nauce ogarniam własny trening. Jak na razie daje mi to sporo satysfakcji i poczucie sukcesu dużo większe niż odbycie przez kogoś prowadzonego treningu ale zobaczymy jak długo wytrzymam bez sparingów.
Last one – zamieniam wieczorne treningi kickboxingu na Jogę. Zobaczymy jaki wpływ na moje życie będzie miała zmiana z walki na spokój. Czy odnajdę się w tym klimacie, czy znajdę bliższych mi ludzi. W każdym razie, gdybym za jakiś czas zaczął głosić prawdy objawione dajcie znać 😀

Dobre rzeczy

W powyższej sytuacji niestety jestem zmuszony po praz kolejny odłożyć plan streamowania na Twitchu. Tak jak wcześniej pisałem – chce streamować, żeby dać coś dobrego polskiej społeczności. Zupełnie nie jest to w moim interesie jeśli chodzi o cyfry, a nie jestem w stanie obecnie przeznaczyć tyle czasu z gry dla innych. Niemniej jednak zawsze jest coś dobrego co mogę zrobić i tak planuje wrócić z okazyjnymi coachingami za free i poświęcić tą godzinę żeby komuś pomóc poprawić grę czy leaki mindsetowe. Cały czas działa też grupa learningowa podpięta pod profil na FB gdzie staram się na bieżąco dawać feedback. Także zachęcam do wklejania łapek i pomocy innym 🙂 
Pozdro!
W powyższej sytuacji niestety jestem zmuszony po praz kolejny odłożyć plan streamowania na Twitchu. Tak jak wcześniej pisałem – chce streamować, żeby dać coś dobrego polskiej społeczności. Zupełnie nie jest to w moim interesie jeśli chodzi o cyfry, a nie jestem w stanie obecnie przeznaczyć tyle czasu z gry dla innych. Niemniej jednak zawsze jest coś dobrego co mogę zrobić i tak planuje wrócić z okazyjnymi coachingami za free i poświęcić tą godzinę żeby komuś pomóc poprawić grę czy leaki mindsetowe. Cały czas działa też grupa learningowa podpięta pod profil na FB gdzie staram się na bieżąco dawać feedback. Także zachęcam do wklejania łapek i pomocy innym 🙂 
Pozdro!

Bankroll: 12 000$

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.