Victory

Siemanko! Nie minęło kilka dni od mojego poprzedniego wpisu, gdzie wspominałem o deepach i cierpliwości a tu proszę! Całe 3 dni i mam tytuł mistrza WCOOP na koncie 😀 Oczywiście zwycięstwo bardzo cieszy, aczkolwiek zdaje sobie sprawę że jest to jedynie mały krok w kontekście tego co jest jeszcze do zrobienia. W każdym razie mamy ostatni festivalowy tydzień, po którym będzie czas na przerwę, więcej nauki i komfortowy grind średnich stawek. Czas zakasać rękawy do pracy, bo wracam na mid-high.
Siemanko! Nie minęło kilka dni od mojego poprzedniego wpisu, gdzie wspominałem o deepach i cierpliwości a tu proszę! Całe 3 dni i mam tytuł mistrza WCOOP na koncie 😀 Oczywiście zwycięstwo bardzo cieszy, aczkolwiek zdaje sobie sprawę że jest to jedynie mały krok w kontekście tego co jest jeszcze do zrobienia. W każdym razie mamy ostatni festivalowy tydzień, po którym będzie czas na przerwę, więcej nauki i komfortowy grind średnich stawek. Czas zakasać rękawy do pracy, bo wracam na mid-high.
wcoop win
Co do samego wygranego turnieju to szczerze dzień pierwszy w sobotę szedł mi jak krew z nosa… Zupełnie bez polotu, bez formy ani dobrej koncentracji. Jednak fortunne sploty zdarzeń i parę prezentów od rywali pozwoliły przejść do dnia drugiego. Niedziela to już inna bajka. Baterie naładowane, maksymalnie 6 stołów i spokojne komfortowe klikanie.  I tu również dostałem parę ładnych prezentów gdzie aż się zdziwiłem, bo spazzy mode u graczy rekreacyjnych bywa często widoczny pod koniec dnia na zmęczeniu, a tu na świeżo przy 30 left mi się sam podkłada postflop gdzie średnio rozgarnięty gracz wie, że z top parą zawsze jest z tyłu. W każdym razie cierpliwością i lekkim pressingiem (turniej był wolny a poziom graczy słaby) udało mi się wygrać turniej. Najbardziej napociłem się w HU który trwał dobre ponad godzinę z niezbyt doświadczonym, trochę zbyt pasywnym typem. I też fortunnie nie złapał mnie na żadnym większym blefie, aczkolwiek mam wrażenie że dawał mi trochę zbyt dużo kredytu. Powiedziałem sobie że nie będę go herocallował, tylko cierpliwie wyczekam dobrą okazję, ale nadarzyło się takie oto rozdanie gdzie zbyt szybko wrzucił na river i udało się wygrać w pięknym stylu callując A-high.
Co do samego wygranego turnieju to szczerze dzień pierwszy w sobotę szedł mi jak krew z nosa… Zupełnie bez polotu, bez formy ani dobrej koncentracji. Jednak fortunne sploty zdarzeń i parę prezentów od rywali pozwoliły przejść do dnia drugiego. Niedziela to już inna bajka. Baterie naładowane, maksymalnie 6 stołów i spokojne komfortowe klikanie.  I tu również dostałem parę ładnych prezentów gdzie aż się zdziwiłem, bo spazzy mode u graczy rekreacyjnych bywa często widoczny pod koniec dnia na zmęczeniu, a tu na świeżo przy 30 left mi się sam podkłada postflop gdzie średnio rozgarnięty gracz wie, że z top parą zawsze jest z tyłu. W każdym razie cierpliwością i lekkim pressingiem (turniej był wolny a poziom graczy słaby) udało mi się wygrać turniej. Najbardziej napociłem się w HU który trwał dobre ponad godzinę z niezbyt doświadczonym, trochę zbyt pasywnym typem. I też fortunnie nie złapał mnie na żadnym większym blefie, aczkolwiek mam wrażenie że dawał mi trochę zbyt dużo kredytu. Powiedziałem sobie że nie będę go herocallował, tylko cierpliwie wyczekam dobrą okazję, ale nadarzyło się takie oto rozdanie gdzie zbyt szybko wrzucił na river i udało się wygrać w pięknym stylu callując A-high.
last hand
Także jaram się niezmiernie na tytuł mistrza WCOOP, ale wiem też co będzie dalej jak obrosne w piórka. Przerabialiśmy to już parę razy 🙂 Obecnie trzymam się 109$ek do poziomu 30k$ Ten weekend będzie wyjątkiem i na pewno zagram jakieś satki do ME WCOOPa oraz parę grubszych turków. Potem już spokój i konserwatywny BRM… do czasu 😀
Także jaram się niezmiernie na tytuł mistrza WCOOP, ale wiem też co będzie dalej jak obrosne w piórka. Przerabialiśmy to już parę razy 🙂 Obecnie trzymam się 109$ek do poziomu 30k$ Ten weekend będzie wyjątkiem i na pewno zagram jakieś satki do ME WCOOPa oraz parę grubszych turków. Potem już spokój i konserwatywny BRM… do czasu 😀

Bankroll: 40 300$

2 komentarze

  • BE

    Brrrrawo! Swoją drogą czy istnieje szansa by na łamach bloga wrzucić całą historię gry od 1 rozdania dnia 1 aż do rozdania finałowego? Myślę, że to byłoby bardzo wartościowe dla takich słabych grajków jak ja, którzy chcą te setki rozdań zobaczyć 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.