Było blisko

Siemanko! Ostatnie dwa tygodnie to nie było nic dobrego. Grind, zjazd, lekkie odbicie, zjazd. Znowu lekkie odbicie i ponownie dołek. I tak między 6k a 2k sobie lawirowałem. Oczywiście na własne życzenie, bo jak patrze tu i uwdzie na wasze zasady BRM to nie mieszczę się w żadnej skali 😀 W każdym razie wreszcie doczekałem się konkretnego odbicia. Miniona niedziela wreszcie przyniosła jakiś lepszy wynik. Fakt przejścia od satki 10$ -> 100$ -> 1500$ był już mega sukcesem i zajawą. Oczywiście pod tą okazje zmniejszyłem multitabling do 6 i wrzuciłem pełen focus. Jak grasz turniej za połowę rola (bo miałem 3k$) to masz jakoś tak większą motywacje żeby dać z siebie wszystko 🙂 I tak od 15:30 aż do 6 rano nie odpaliłem ani razu przeglądarki, FB, Tindera itp rozpraszaczy, co pomogło utrzymać dobrą formę – szczególnie nad ranem. Poziom samego WSOP HRa nie był zbyt wysoki. Oczywiście brało udział wiele gwiazd i dobrych graczy, aczkolwiek zazwyczaj przy stoliku miałem max 2-3 agresywnych przeciwników. Reszta grała pasywnie, powolutku. Nie squeezujemy AJ, nie valuebetujemy TP na river… tego typu rekreacyjna gierka. No i fakt że to był freezout również zrobił swoje. Także na pewno będę się pchał do następnych eventów, bo WSOP Online przyciąga sporą uwagę rekreacyjnych graczy, co bardzo pomaga zrobić dobry wynik jeśli tylko run Ci będzie lekko sprzyjał. I tak np w momencie gdy zostało nas ok 100os dostaje JJ otwieram CO i dostaje 15bb jam z BU od T9o. Szczęka mi opadła, no i oczywiście wdzięczność, bo fakt posiadania takich typów w późnej fazie jest na wagę złota. Także miałem kilka tego typu fortunnych zdarzeń i ludzi na stołach, którzy pozwolili mi wykorzystać szansę przy odrobinie skupienia. Zakończyłem 13ty, czyli chwilę przed wielką kasą, ale nic za bardzo nie mogłem na to poradzić. AQ vs KK i AQ na AK pozbawiło mnie dobrego staka i musiałem pożegnać się przed FT. Ogólnie jestem zadowolony z gierki i całej niedzielnej sesji. Wiadomo zawsze coś można zrobić lepiej, ale grunt to analizować grę na bieżąco i chcieć następnym razem zrobić to lepiej. 
Siemanko! Ostatnie dwa tygodnie to nie było nic dobrego. Grind, zjazd, lekkie odbicie, zjazd. Znowu lekkie odbicie i ponownie dołek. I tak między 6k a 2k sobie lawirowałem. Oczywiście na własne życzenie, bo jak patrze tu i uwdzie na wasze zasady BRM to nie mieszczę się w żadnej skali 😀 W każdym razie wreszcie doczekałem się konkretnego odbicia. Miniona niedziela wreszcie przyniosła jakiś lepszy wynik. Fakt przejścia od satki 10$ -> 100$ -> 1500$ był już mega sukcesem i zajawą. Oczywiście pod tą okazje zmniejszyłem multitabling do 6 i wrzuciłem pełen focus. Jak grasz turniej za połowę rola (bo miałem 3k$) to masz jakoś tak większą motywacje żeby dać z siebie wszystko 🙂 I tak od 15:30 aż do 6 rano nie odpaliłem ani razu przeglądarki, FB, Tindera itp rozpraszaczy, co pomogło utrzymać dobrą formę – szczególnie nad ranem. Poziom samego WSOP HRa nie był zbyt wysoki. Oczywiście brało udział wiele gwiazd i dobrych graczy, aczkolwiek zazwyczaj przy stoliku miałem max 2-3 agresywnych przeciwników. Reszta grała pasywnie, powolutku. Ne squeezujemy AJ, nie valuebetujemy TP na river… tego typu rekreacyjna gierka. No i fakt że to był freezout również zrobił swoje. Także na pewno będę się pchał do następnych eventów, bo WSOP Online przyciąga sporą uwagę rekreacyjnych graczy, co bardzo pomaga zrobić dobry wynik jeśli tylko run Ci będzie lekko sprzyjał. I tak np w momencie gdy zostało nas ok 100os dostaje JJ otwieram CO i dostaje 15bb jam z BU od T9o. Szczęka mi opadła, no i oczywiście wdzięczność, bo fakt posiadania takich typów w późnej fazie jest na wagę złota. Zakończyłem 13ty, czyli chwilę przed wielką kasą, ale nic za bardzo nie mogłem na to poradzić. AQ vs KK i AQ na AK pozbawiło mnie dobrego staka i musiałem pożegnać się przed FT. Ogólnie miałem kilka tego typu fortunnych zdarzeń i ludzi na stołach, którzy pozwolili mi wykorzystać szansę przy odrobinie skupienia. Także jestem zadowolony z gierki i całej niedzielnej sesji. Wiadomo zawsze coś można zrobić lepiej, ale grunt to analizować grę na bieżąco i chcieć następnym razem zrobić to lepiej. 


Co dalej

Zdaje się po ostatniej dobrej fali byłem już na 24k$ w rollu i zjechałem ponownie do 2k$ co oznacza że BRM jest wciąż zbyt agro. Myślałem że wrzucenie większej ilości mniejszych turniejów załatwi sprawę ale okazuje się że nie do końca więc tym razem wezmę na to poprawkę. Shoty przy okazji festivali i streamowe rozproszenia również nie pomogły także to również wymaga zmian. Obecnie trzymam się 55$ek no i ścinam 10% z wygranej na rezerwy i małą celebracje jak to robiłem zawsze.
Ogólnie przy okazji WCOP Online zacząłem ostatnimi czasy coraz więcej grać na GG Poker i Partypoker. I tak pierwszy raz w historii zdarzyło się że gram 6-7 stolików na GG, 3-4 na party i 2-3 na starsach. Ostatnie ciężkie czasy zmusiły mnie do szukania edge gdzie się da i tak doszedłem do konkluzji że czas zrezygnować z przywiązania do Pokerstars. Rozumiem solidny soft, ale płacenie komuś dwa razy więcej za usługę przy tak marnym rakebacku nie wydaje się być dobrym interesem. Bo w porównaniu do Partypoker i GGpoker rake w turniejach PSKO wynosi średnio 10% w porównaniu do 5% tych ostatnich. We freezach również mamy 8% rake na GGpoker a na partypoker nawet 5% w turbosach zamiast standardowych 10%. Dodając do tego fakt obecnie dużej puli graczy zainteresowanej WSOP i WPT decyzja zdaje się być łatwa. Szczególne dla osób grających regularnie.
Planuje również wrócić ze streamowaniem, ale max co drugą sobotę. Nie mam zamiaru robić tego dla kasy, subów itp, ale żeby pokazać wam kawałek dobrego mindsetu i gierki. Uważam że potrzebni są ludzie, szczególnie na polskim podwórku reprezentujący wysokie standardy, bo poziom moralny w branży delikatnie mówiąc –  nie powala. Gracze z wyższych stawek przyznają się do ghostowania i mówią że każdy tak robi – no problem. Utytułowani ambasadorzy obrażają użytkowników, pokazują totalny brak kontroli nad emocjami i zrozumienia swojej roli w pokerowej społeczności. A potem się ktoś dziwi że poker nie ma zbyt dobrej opinii wśród ludzi. Jak ma mieć skoro pozwalamy sobie na takie standardy? Tam gdzie się wychowałem to że ktoś kogoś pobił, komuś pogonił torbę, jeździł na włam czy brał ciężkie dragi było normalne. Ale to był rynsztok. Z pokera możemy zrobić podobny syf, bo to ludzie tworzą środowisko. W każdym razie mam nadzieje, że moimi streamami będę mógł dołożyć dobrą cegiełkę do naszego pokerowego świata i uczynić go nieco lepszym. Szczególnie dla młodych, zaczynających swoją przygodę z pokerem graczy.
Pzdr 
Zdaje się po ostatniej dobrej fali byłem już na 24k$ w rollu i zjechałem ponownie do 2k$ co oznacza że BRM jest wciąż zbyt agro. Myślałem że wrzucenie większej ilości mniejszych turniejów załatwi sprawę ale okazuje się że nie do końca więc tym razem wezmę na to poprawkę. Shoty przy okazji festivali i streamowe rozproszenia również nie pomogły także to również wymaga zmian. Obecnie trzymam się 55$ek no i ścinam 10% z wygranej na rezerwy i małą celebracje jak to robiłem zawsze.
Ogólnie przy okazji WCOP Online zacząłem ostatnimi czasy coraz więcej grać na GG Poker i Partypoker. I tak pierwszy raz w historii zdarzyło się że gram 6-7 stolików na GG, 3-4 na party i 2-3 na starsach. Ostatnie ciężkie czasy zmusiły mnie do szukania edge gdzie się da i tak doszedłem do konkluzji że czas zrezygnować z przywiązania do Pokerstars. Rozumiem solidny soft, ale płacenie komuś dwa razy więcej za usługę przy tak marnym rakebacku nie wydaje się być dobrym interesem. Bo w porównaniu do Partypoker i GGpoker rake w turniejach PSKO wynosi średnio 10% w porównaniu do 5% tych ostatnich. We freezach również mamy 8% rake na GGpoker a na partypoker nawet 5% w turbosach zamiast standardowych 10%. Dodając do tego fakt obecnie dużej puli graczy zainteresowanej WSOP i WPT decyzja zdaje się być łatwa. Szczególne dla osób grających regularnie.
Planuje również wrócić ze streamowaniem, ale max co drugą sobotę. Nie mam zamiaru robić tego dla kasy, subów itp, ale żeby pokazać wam kawałek dobrego mindsetu i gierki. Uważam że potrzebni są ludzie, szczególnie na polskim podwórku reprezentujący wysokie standardy, bo poziom moralny w branży delikatnie mówiąc –  nie powala. Gracze z wyższych stawek przyznają się do ghostowania i mówią że każdy tak robi – no problem. Utytułowani ambasadorzy obrażają użytkowników, pokazują totalny brak kontroli nad emocjami i zrozumienia swojej roli w pokerowej społeczności. A potem się ktoś dziwi że poker nie ma zbyt dobrej opinii wśród ludzi. Jak ma mieć skoro pozwalamy sobie na takie standardy? Tam gdzie się wychowałem to że ktoś kogoś pobił, komuś pogonił torbę, jeździł na włam czy brał ciężkie dragi było normalne. Ale to był rynsztok. Z pokera możemy zrobić podobny syf, bo to ludzie tworzą środowisko. W każdym razie mam nadzieje, że moimi streamami będę mógł dołożyć dobrą cegiełkę do naszego pokerowego świata i uczynić go nieco lepszym. Szczególnie dla młodych, zaczynających swoją przygodę z pokerem graczy.
Pzdr 

Bankroll: 24 000$

Jeśli chcecie się przenieść na GGpoker macie poniżej banner. Wpisując „CHESTERPOKER” przy rejestracji dostajecie wszystkie bonusy i wspieracie mnie w zmaganiach samą grą.  
Jeśli chcecie się przenieść na GGpoker macie poniżej banner. Wpisując „CHESTERPOKER” przy rejestracji dostajecie wszystkie bonusy i wspieracie mnie w zmaganiach samą grą.  

2 komentarze

  • Karol

    Ładnie 9To miał czutke
    ;0Niezapomnij wrocic na starsy jak dadza ci bonus do wyrobienia po kilku tygodniach przerwy od gry się stesknia . Z moich odkryć to ostatnio wyłączam modem przed snem i zauwazylem ze lepiej spie budze sie troszke bardziej wypoczety i mam wiecej sily do pracy.Promieniowanie robi swoje.Czytalem w jakiejs ksiazce z medycyny funkcjonalnej.
    pozdrawiam

    • Chester20o

      Ja już od dawna zmieniam tel na tryb offline gdy idę spać i nie mam żadnych urządzeń emitujących promieniowanie w sypialni. Ale dzięki że się tym podzieliłeś! Może inni też spróbują 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.